Puszka

Puszka
Grosz do grosza...

poniedziałek, 9 lutego 2015

Zaoszczędź w klubie!



Dzisiaj napiszę Wam o tym jak oszczędzać na imprezie! Dobrze, owszem, będzie trochę „januszowo”, ale nikt nigdy się jeszcze ze mnie nie śmiał, gdy rozmawialiśmy o swoich oszczędnościach i finansach, więc może czasami warto pobyć tym przysłowiowym „Januszem” i dzięki temu odłożyć trochę grosza? 

Podstawową rzeczą, o której nie muszę chyba jednak nikomu mówić jest robienie solidnego wstępu zwanego w młodzieżowych kręgach imprezą „before party”. To najbardziej ekonomiczna i najsensowniejsza forma rozrywki, jeżeli już jesteście na tyle zmotywowani, żeby udać się do klubu. Pamiętajcie, aby kupując alkohol czy jedzenie (może kilka przepisów na tanie przekąski?) na wstępną domówkę pamiętać o moich zasadach – czyli jedzenie kupujemy tam gdzie taniej, alkohol (w tym przypadku piwo) zazwyczaj w osiedlowym sklepie (w markecie zawsze drożej!)  i w czteropakach, które są multilogiczne jak sklepy spożywcze w ostatnim czasie… 

Jeżeli jednak zdecydujecie się na wódkę, pamiętajcie, żeby odlać jej trochę do piersiówki, która idealnie wypełni Waszą marynarkę i nada męskiego blasku, a w klubie pozwoli Wam zaoszczędzić co najmniej dwadzieścia złotych. Jedna piersiówka, według moich wyliczeń starcza na cztery drinki – drink załóżmy, że kosztuje 20 złotych, a sok 5 złotych, więc zamiast 80 złotych, wydajecie 20 złotych dolewając wódkę do szklanki w ciemnym miejscu albo w toalecie. 60 złotych w kieszeni.

Pamiętajcie także, żeby przed wyjściem do klubu sprawdzić, czy nie ma jakiejś promocji w stylu „lista z Facebooka wchodzi za darmo” albo „udostępnij wydarzenie i wygraj bilet”. Kolejne dwadzieścia złotych oszczędności na przysłowiowej bramce da Wam już 80 złotych do przodu. 

No i na koniec imprezy podstawa – tylko leniwce zamawiają taksówki. Wcześniej sprawdź sobie o której godzinie masz nocny autobus i tak zaplanuj wyjście, by idealnie na niego zdążyć i skasować bilet za piątaka, a nie dawać taryfiarzowi kolejne co najmniej dwadzieścia czy trzydzieści. 

Sto złotych piechotą nie chodzi.
Sto złotych piechotą nie chodzi.

W sumie. Stówa w kieszeni.

#stówa #ekonomiczna impreza #oszczędność #konkurs #before party #piersiówka #tania impreza #sto złotych