Ostatnio pisałem wam o rzeczach, które można wyczaić na
pchlich targach i które w ciekawy sposób mogą uatrakcyjnić przestrzeń Waszego
mieszkania… Dzisiaj – w związku z tym, że jest lato – zaglądam na balkon (lub
oczywiście ogródek) i powiem Wam, w jaki sposób oszczędzić pieniądze na…
meblach ogrodowych!
Byłem ostatnio nad polskim morzem i w zalewie tandety i
dziadostwa wypatrzyłem naprawdę fajny patent na ogrodowe meble, które wyglądają
jednocześnie hipstersko, stylowo i tak nawet… ekskluzywnie. Na pierwszy rzut
oka, wydawało mi się, że to kanapy za kilka tysięcy złotych, ale kiedy
usiadłem, okazało się, że są dość twarde… Potem przyjrzałem się konstrukcji
tych mebli i ku mojemu zdziwieniu doszedłem do tego, że są one wykonane… z
europalet! Niektóre stylizacje są niesamowite - zobaczcie sami...
![]() |
| Stylowe prawda? |
Wróciłem do domu i zacząłem przyglądać się konstrukcji takich
mebli w internecie… Pomyślałem, że może mi się uda i sam sobie zbiję coś
takiego. Sprawdziłem, ile na Allegro kosztuje europaleta. I wiecie co?
Trzydzieści złotych. Kupiłem dwie. Przed blokiem, pożyczoną piłą przepiłowałem
je na pół, z jednej zrobiłem dwa podłokietniki, z drugiej oparcie i siedzisko.
Wszystko wystarczy skręcić dużymi wkrętami, które kupisz w każdej Castoramie za
dosłownie osiemnaście groszy. Potem wszystko malujemy białą farbą, ale
wcześniej baaardzo długo szlifujemy całość papierem ściernym.
Na koniec – wedle uznania – trzeba iść do Ikei albo Pepco i
kupić jakąś wygodną, piankową poduszkę, która kolorem będzie pasować Wam do
wystroju balkonu albo ogrodu. Do kanapy będzie z założenia pasować, bo
najlepiej palety pomalować na biało – do białego pasuje wszystko. I tak oto
jest! Kosztem osiemdziesięciu złotych macie fajną kanapę, która w sklepie
kosztowałaby z 800. Nie ma nad czym się zastanawiać, efekt jest porażający!
