Puszka

Puszka
Grosz do grosza...

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Żelazko, ramki i lampki

Dzisiaj napiszę Wam w jaki sposób oszczędnie udekorować własny dom i mieszkanie w taki sposób, aby wyglądało elegancko, nowocześnie, a jednocześnie, żeby w portfelu zostało jeszcze dużo pieniędzy na inne przyjemności...

Ostatnio w świetny sposób wykorzystałem starą tablicę korkową, która kurzyła się w piwnicy. Kupiliśmy sobie na gwiazdkę grę planszową, z której zostały takie „ramki” od wycinanych ze środka kart do gry. Okazało się, że trzy takie plansze idealnie wchodzą na tablicę i robią swoistą ramkę na 32 zdjęcia. Wybraliśmy wspólnie z przyjaciółmi dokładnie trzydzieści dwie fotki z wakacji, ze świąt, ze wspólnych wycieczek – posegregowaliśmy je i wrzuciliśmy do zwykłego Worda. Wyszło z tego sześć kartek, które na kolorowym ksero wydrukowali mi za dokładnie sześć złotych! I tyle kosztowała mnie ramka, która wisi na ścianie w przedpokoju i naprawdę cieszy oko!
Zresztą w internecie można łatwo znaleźć podobne instrukcje.

Zrobienie własnej ramki to bułka z masłem.
Zrobienie własnej ramki to bułka z masłem.


Ostatnio też, w bardzo prosty i tani sposób nadałem mojemu mieszkaniu świąteczny nastrój, który jednak... daje nastrój także w okresie poświątecznym. Kupiłem dwie pary lampek (100 sztuk), co kosztowało mnie w markecie jakieś 20 złotych. Każde z nich powiesiłem za firanami na karniszu, tak by lampki „spływały w dół”. Efekt jest niesamowity, bo lampki świecą jakby pod spodem i wcale nie wygląda to świątecznie, a wręcz ekskluzywnie. Pieniądze w portfelu się zgadzają, zrobiłem ekonomiczny deal, a jednocześnie mam efektowny dodatek do pokoju. Zaletą też jest to, iż przecież łatwo można wymienić je na dowolny kolor. No a jeżeli chcecie kupić sobie nieco droższą lampę na przykład w Home & You i potrzebujecie gotówki - warto poszukać pomocy na przykład na stronie Ferratum.pl.


A na koniec napiszę Wam o... wieszakach. Do tej pory wszystkie koszule i koszulki miałem ładnie poskładane w kostkę i poukładane na półkach w szafie. Od czasu, kiedy jednak wszystko przeniosłem na wieszaki, uwierzcie, że od trzech miesięcy mam o 15-20% niższe rachunki za prąd! Wszystko przez żelazko! Należę do osób, które bardzo przywiązują wagę do wyglądu i nie da się ukryć, codzienne prasowanie koszul zajmowało mi około 25 minut, co w miesiącu dawało prawie 10 godzin! 10 godzin prądu z żelazka, które jak wiecie jest bardzo nieekonomiczne i prądożerne... Od teraz wszystko zawsze będę miał na wieszakach! Znam też o wiele więcej sposobów na to, jak zmniejszyć rachunki za prąd!

#ramka #oszczędności #zrób to sam #prasowanie #rachunki #5 sposobów na, #domowe wydatki