Dzisiaj napiszę Wam w jaki sposób
oszczędnie udekorować własny dom i mieszkanie w taki sposób, aby
wyglądało elegancko, nowocześnie, a jednocześnie, żeby w
portfelu zostało jeszcze dużo pieniędzy na inne przyjemności...
Ostatnio w świetny sposób
wykorzystałem starą tablicę korkową, która kurzyła się w
piwnicy. Kupiliśmy sobie na gwiazdkę grę planszową, z której
zostały takie „ramki” od wycinanych ze środka kart do gry.
Okazało się, że trzy takie plansze idealnie wchodzą na tablicę i
robią swoistą ramkę na 32 zdjęcia. Wybraliśmy wspólnie z
przyjaciółmi dokładnie trzydzieści dwie fotki z wakacji, ze
świąt, ze wspólnych wycieczek – posegregowaliśmy je i
wrzuciliśmy do zwykłego Worda. Wyszło z tego sześć kartek, które
na kolorowym ksero wydrukowali mi za dokładnie sześć złotych! I
tyle kosztowała mnie ramka, która wisi na ścianie w przedpokoju i
naprawdę cieszy oko!
Zresztą w internecie można łatwo
znaleźć podobne instrukcje.
![]() |
| Zrobienie własnej ramki to bułka z masłem. |
Ostatnio też, w bardzo prosty i tani
sposób nadałem mojemu mieszkaniu świąteczny nastrój, który
jednak... daje nastrój także w okresie poświątecznym. Kupiłem
dwie pary lampek (100 sztuk), co kosztowało mnie w markecie jakieś
20 złotych. Każde z nich powiesiłem za firanami na karniszu, tak
by lampki „spływały w dół”. Efekt jest niesamowity, bo lampki
świecą jakby pod spodem i wcale nie wygląda to świątecznie, a
wręcz ekskluzywnie. Pieniądze w portfelu się zgadzają, zrobiłem
ekonomiczny deal, a jednocześnie mam efektowny dodatek do pokoju.
Zaletą też jest to, iż przecież łatwo można wymienić je na
dowolny kolor. No a jeżeli chcecie kupić sobie nieco droższą lampę na przykład w Home & You i potrzebujecie gotówki - warto poszukać pomocy na przykład na stronie Ferratum.pl.
A na koniec napiszę Wam o...
wieszakach. Do tej pory wszystkie koszule i koszulki miałem ładnie
poskładane w kostkę i poukładane na półkach w szafie. Od czasu,
kiedy jednak wszystko przeniosłem na wieszaki, uwierzcie, że od
trzech miesięcy mam o 15-20% niższe rachunki za prąd! Wszystko
przez żelazko! Należę do osób, które bardzo przywiązują wagę
do wyglądu i nie da się ukryć, codzienne prasowanie koszul
zajmowało mi około 25 minut, co w miesiącu dawało prawie 10
godzin! 10 godzin prądu z żelazka, które jak wiecie jest bardzo
nieekonomiczne i prądożerne... Od teraz wszystko zawsze będę miał
na wieszakach! Znam też o wiele więcej sposobów na to, jak zmniejszyć rachunki za prąd!
#ramka #oszczędności #zrób to sam #prasowanie #rachunki #5 sposobów na, #domowe wydatki
